sobota, 26 października 2013

Rozdział 1

Nie ma to jak w domu ...
   
 Violetta

Gdy wychodziłam z samolotu ujrzałam go . Ubrany był w koszulę oraz dżinsowe spodnie .W jego wyglądzie dostrzegłam drobną zmianę , mianowicie postawił włosy . Podbiegłam do niego i mocno wtuliłam się w jego tors . Rozumieliśmy się bez słów . Po moim policzku poleciała jedna drobna łezka . Była to łza szczęścia . Chłopak widząc kropelkę , która powoli spływała po moim policzku wytarł ją . Jedyne co udało mi się powiedzieć to słowo , które dla każdego oznaczało tak mało a dla mnie tak wiele .
 - Tęskniłam . - powiedziałam odsuwając głowę by móc popatrzeć na jego cudowne oczy .
 - Ja też . - odpowiedział przytulając mnie do siebie mocniej .
Po chwili usłyszałam ciche odrząknięcie , które mogło pochodzić do tylko jednej osoby .
 - Fran , Cami ... - krzyknęłam zwracając na siebie uwagę niemalże całego lotniska , ale mnie obchodziło tylko to , że znów mogłam ujrzeć moje przyjaciółki za którymi bardzo tęskniłam .Po przywitaniu się ruszyliśmy w stronę studia na rozpoczęcie roku .

Leon

Czekałem na nią na lotnisku . Gdy wylądował samolot , ujrzałem ją . Właśnie w tym momencie wychodziła z samolotu . Zaparło mi dech w piersiach . Nie mogłem się na nią napatrzeć . Po krótkiej chwili podbiegła do mnie wtulając się w mój tors . Bardzo się za nią stęskniłem mimo , że byliśmy tylko przyjaciółmi . Nie chciałem jej już więcej nie wypuszczać z moich ramion . Wreszcie zrozumiałem dlaczego tak na mnie wpływała . Po prostu ją kocham ...

Ludmiła

Przez wakacje zrozumiałam swoje złe postępowanie . Siedziałam wtedy w pokoju i zastanawiałam się nad powodami mojej nienawiści do Violetty . I właśnie w tym był problem . Nie miałam żadnych powodów . Dlatego postanowiłam się zmienić . Zaczęłam skromniej się ubierać , robiłam lżejszy makijaż . W tym dniu mam zamiar wszystkich przeprosić z nadzieją , że mi wybaczą ...

__________________________________

Wiem , że krótki ale dopiero się rozkręcam
~Sarcia




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz