Muszę wyjawić swoje uczucia
Maxi
Czekałem na rozpoczęcie roku . Myślałem o nas , o mnie i Naty . Ostatnio bardzo dużo o niej myślałem i podziwiałem jej piękno . Zakochałem się w tej drobnej osóbce . Prędzej czy później będę musiał wyjawić jej swoje uczucia . Najbardziej obawiałem się tego jak mnie przyjmie . W końcu postanowiłem podejść do niej i obiecałem sobie , że zrobię to jak tylko pojawi się w szkole . W końcu ujrzałem ją , stała pomiędzy Ludmiłą a Andresem . Podszedłem do niej .
- Naty , mogę Cię na chwilę prosić . - powiedziałem .
- Jasne , że tak . - odpowiedziała .
Zabrałem ją do parku niedaleko szkoły . Usiedliśmy na jednej z wielu ławek . Przez chwilę się zawahałem . W końcu zdobyłem się na to by coś powiedzieć .
- Naty ... bo ja ... chyba się zakochałem . - powiedziałem na co ona wytrzeszczyła oczy .
- W tobie . Może byśmy się umówili... - wykrztusiłem cicho.
Naty chwilę zastanawiała się nad odpowiedzią . Po kilku sekundach rzuciła mi się w ramiona . Powiedziała ciche :
- Tak .
Leon
Gdy dziewczyny ( Camila i Francesca ) poszły przywitać się z innymi , spytałem :
- Violu mogłabyś dziś przyjść do parku o 16 .
- Tak . - przytaknęła .
Zapadła niezręczna cisza postanowiłem ją przerwać .
-Może pójdziemy się przywitać z resztą .
-Dobry pomysł . - powiedziała i udaliśmy się w stronę przyjaciół .
Jak ta dziewczyna na mnie działała , po prostu nie mogłem myśleć o nikim innym niż o osobie noszącej imię Violetta . Myśłę, że dobrze zrobiłem zapraszając ją do parku . W reszcie wyjawię jej swoje uczucia .
Violetta
Bardzo cieszę z tego , że Leon zaprosił mnie do parku . Będę mogła wyjawić mu swoje uczucia . Postanowiłam , że o 14 wrócę do domu i poproszę dziewczyny aby pomogły mi się przygotować . Oczywiście przed tym odbyło się uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego . Pablo przywitał nas i gadał coś tam , że cieszy się , że spotyka nas ponownie ale ja myślałam tylko o spotkaniu z chłopakiem moich marzeń.
Po skończeniu "przemowy" wszyscy się rozeszli . Przed szkołą zobaczyłam dziewczyny siedzące na ławce .
Podeszłam do nich .
- Dziewczyny , dzisiaj o 14 w moim domu . Później wyjaśnię .-One tylko spojrzały się na mnie jak na wariatkę ale przytaknęły .
2 godziny później
Do mojego domu przyszły już wszystkie dziewczyny , razem z Ludmiłą . Przeprosiła nas wczoraj więc czemu nie dać jej szansy .Po chwili usłyszałam głos Camili .
- No więc po co nas tutaj zebrałaś ?
- Bo Leon zaprosił mnie do parku a ja muszę mu powiedzieć to , że czuję do niego coś więcej.-powiedziała
Dziewczyny zaczęły piszczeć ... po chwili się uspokoiły . Więc postanowiłam je trochę zmobilizować .
- No dalej do roboty , mamy tylko 2 godziny ! - krzyknęłam . Po kilku minutach ustaliły wszystko . No więc Camila miała mnie czesać , Fran poszukiwała odpowiedniego stroju , Ludmiła mnie malowała a Naty wszystkim dowodziła . Po ukończeniu pracy przez przyjaciółki udało mi się wypowiedzieć tylko ciche :
- Wow ...
Wyszłam z domu krzycząc do taty , że wychodzę . Szłam uliczkami parku między drzewami . Pod jednym z nich była ławka na której siedział on . Zaparło mi dech w piersiach ...
Naty
Po przemowie Pablo , Maxi podrzucił mi małą karteczkę na której było napisane :
O 17 , jutro ... Mam nadzieję , że przyjdziesz ...
Na co ja wysłałam mu najpiękniejszy z moich uśmiechów i pokiwałam twierdząco głową . Moje myśli zajmował tylko Maxi . Ten chłopak zawrócił mi w głowie jak mało kto . Przed nauką w studio miałam chłopaka Francisco . Na początku wszystko się dobrze układało ale później wszedł na złą drogę ...
Z resztą po co ja w ogóle o nim myślę ? Kocham Maxiego i przeczuwam , że to się łatwo nie zmieni .
Ludmiła
Cieszę się , że dziewczyny przyjęły mnie z otwartymi ramionami . Bardzo zależy mi na nich . Właściwie to zmieniłam się dzięki Naty , która uświadomiła mi , że zachowuję się bardzo , bardzo źle wobec innych . Chociaż w sumie gruntowne przemyślenia też się przydały ... ale to nie ważne dlaczego się zmieniłam , ważne jest , że teraz jestem dobrą Ludmiłą .
_______________________________
Wiem , wiem znów krótki ale to mój pierwszy blog . Nie jestem z siebie zadowolona ale spróbuję się poprawić .
~Sarcia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz