poniedziałek, 28 października 2013

Rozdział 3

Ten moment

Violetta

Podeszłam do niego wolnym , lecz zdecydowanym krokiem . Lekko dotknęłam jego ramienia. Na co natychmiast się odwrócił , poczułam motylki w brzuchu . Pokazał mi gestem abym usiadła obok niego . Tak więc zrobiłam . Po chwili usłyszałam jego piękny głos , który przyprawił mnie o ciarki .
  - Violu , chciałem się tu z tobą spotkać w określonym celu . - na chwilę przestał mówić jakby się nad czymś zastanawiał . Chwilę potem znów usłyszałam jego głos .
  - Bo ja chyba się w Tobie zakochałem ... - powiedział , po czym spojrzał mi w oczy a ja nie wiedziałam co powiedzieć . Po prostu się do niego przytuliłam . W jego ramionach czułam się bezpiecznie . Udało mi się powiedzieć następujące słowa :
  - Ja też . Chciałam Ci o tym powiedzieć już wcześniej ale ... nie miałam odwagi .
Na te słowa powoli zaczęliśmy się do siebie przysuwać . W końcu nasze twarze dzieliły centymetry , milimetry ... zetknęliśmy się wargami . Ten pocałunek wyrażał nasze uczucia . Nigdy bym nie pomyślała , że będę chciała chodzić z Leonem . Ten pocałunek był najpiękniejszy w życiu . Poczułam się tak jakby moje życie nabierało nowych , weselszych barw . To uczucie , które wciąż krążyło po mnie ... po prostu nigdy nie doświadczyłam tak cudownego pocałunku . Tylko z nim mogłam się tak czuć . Niestety w końcu musieliśmy się od siebie oderwać . Leon uklęknął i wypowiedział następujące słowa :
  - Violetto , czy zostaniesz moją dziewczyną ?
  - Tak ! - krzyknęłam i rzuciłam mu się w ramiona . Niestety nie mogliśmy dłużej siedzieć w tym magicznym miejscu , ponieważ zapadał zmrok i robiło się coraz później . Leon zaproponował , że odprowadzi mnie do domu . Nie protestowałam . Szliśmy za rękę , rozmawialiśmy o tym jak nasi przyjaciele zareagują na informację , że jesteśmy parą i o tym , że to nasz ostatni rok w studio ... W jego towarzystwie czułam się swobodnie . Mogliśmy rozmawiać na każdy temat . Gdy doszliśmy do mojego domu Leon pocałował mnie w policzek i odszedł wypowiadając  słowa:
  - Do jutra księżniczko .
Gdy weszłam do mojego pokoju od razu wzięłam do ręki pamiętnik i zaczęłam opisywać ten wspaniały dzień . Po skończonym zapisku narysowałam jeszcze na samej górze Leon a zamiast o narysowałam serduszko , po czym wzięłam prysznic . Położyłam się spać . W moich myślach wciąż krążył Leon .

Leon

Doszedłem do domu i natychmiast pobiegłem na górę do mojego pokoju . Byłem bardzo szczęśliwy z tego powodu , że Violetta czuła to samo do mnie , co ja do niej .Moją głowę zapełniały myśli o naszym pocałunku o każdej rozmowie . Ale najbardziej zapamiętam moment kiedy się zgodziła . To zdecydowanie najlepszy dzień w moim życiu . Postanowiłem , że już pójdę spać , ponieważ Pablo ma nam jutro dać zadanie do wykonania i musimy wcześniej przyjść do studio . Nie wierzę , że to jest już ostatni rok nauki w tym miejscu ... Zasnąłem myśląc o dzisiejszych wydarzeniach  a śniłem o Violi .

Następnego dnia

Francesca

Szłam do studia powolnym krokiem , ponieważ nigdzie mi się nie spieszyło . Wyszłam z domu dużo wcześniej niż trzeba było , opuściłam głowę na dół i zaczęłam intensywnie myśleć nad jakimiś głupotami .
Nagle poczułam , że na kogoś wpadłam . Podniosłam głowę i ujrzałam przystojnego chłopaka . Patrzyłam w jego oczy . Były piękne po chwili się ocknęłam .
  - Przepraszam zamyśliłam się ... często mi się to zdarza . - powiedziałam do nieznajomego chłopaka .
  - Nic się nie stało , takie ślicznotki mogą wpadać na mnie ile zechcą ... - odrzekł na co gwałtownie na moją twarz wkradł się niechciany rumieniec .
  - Jak masz na imię ? - zapytałam .
  - Marco , a ty ? - spytał a ja nie mogłam oderwać od niego wzroku .
  - Francesca - wyciągnęłam do niego rękę i po chwili dodałam
  - Miło mi Cię poznać . Niestety muszę już iść , może się jeszcze spotkamy ...
Odeszłam od Marco . Ten chłopak zawrócił mi w głowie . Muszę się kiedyś z nim umówić . Pod studiem zauważyłam Viole , która wysyłała ukradkowe spojrzenia do Leona i odwrotnie . Coś się musiało między nimi stać . Z taką myślą podeszłam do Violetty aby wypytać co się stało .
  -Hej Violu . - powiedziałam na co gwałtownie odwróciła wzrok .
  -Cześć Fran . - odrzekła cicho nadal nieobecna .
  -Gadaj co się stało między tobą a Leonem . - kiedy wypowiedziałam jego imię , Viola wróciła na ziemię .
  -Nie nic , a co się miało stać ...
  -No nic ... tylko , że widziałam jak się na niego patrzysz !!! - krzyknęłam jej do ucha .
  -No dobra , powiem Ci tylko nie krzycz mi do ucha ! - byłam zadowolona z tego , że dowiem się tego jako pierwsza .
  -Jesteśmy razem - powiedziała na co mnie zatkało . Widziałam tylko jak Viola macha mi ręką przed twarzą.Postanowiłam , że jeszcze trochę ją pomęczę i zapytam o szczegóły .
  -Aha , a całowaliście się już ? - zapytałam oczekując na jej reakcję , gdy wypowiedziałam pytanie zarumieniła się na mocno czerwony kolor i odrzekła ciche :
  -Tak ... Ale nikomu nie mów ...- kiedy to mówiła zatkała mi buzię ręką . Po chwili dodała :
  -A co ty taka wesoła jesteś dzisiaj Fran ? - zmieniłam się w buraka.
  - Fran się zakochała ...- zaczęła mówić moja przyjaciółka ale tym razem to ja zatkałam jej buzię ręką .
  -No poznałam takiego chłopaka ... Ma na imię Marco , ale nikomu nie mów - tym razem to ja prosiłam o przechowanie sekretu . Po chwili podszedł do nas Leon i zapytał czy może na chwilę porwać Violę nie zaprzeczyłam tylko powiedziałam :
  -Jasne gołąbeczki - na co Viola spiorunowała mnie wzrokiem .

W tym samym czasie

Maxi

Zobaczyłem , że Leon cały czas posyła tęskne spojrzenia Violi . Podszedłem do niego i zapytałem prosto z mostu :
  - Jesteś z Violą ?
  - Tak - odpowiedział nawet nie znając znaczenia tych słów . Po chwili się ocknął i spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem .
  - A ty skąd o tym wiesz ? - zapytał bardzo dziwiąc się moim wcześniejszym pytaniem .
  - No wiesz , cały czas posyłacie sobie tęskne spojrzenia myśląc , że nikt tego nie widzi - Leona zatkało .
  - Całowaliście się ? - zadałem kolejne głupie pytanie na , które ten Leon Verdas się zarumienił co było bardzo dziwne ...
  - No ... aż tak widać , że się zakochałem ? - zapytał na co powiedziałem :
  - Wpadłeś po uszy .

Naty

Właśnie dziś mam randkę z Maxim . Bardzo się cieszę , że jesteśmy razem , chociaż nieoficjalnie . Kocham go i jestem pewna swojego uczucia . Mam nadzieję , że on też .Jestem z nim bardzo szczęśliwa i nie wyobrażam sobie tego inaczej .



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz